Umocnieniem dolara zakończył się wczorajszy dwadzieścia cztery godziny na rynkach walutowych. Amerykańska dewiza zyskała względem prawie wszystkich, głównych konkurentów. Blisko braku danych makro, baczenie inwestorów skupiona została na wystąpieniu szefa Fed.
Dzisiejsza posiedzenie była zupełnym przeciwieństwem wczorajszej. Coraz przedtem południem główna mgła walutowa zaczęła przenosić się na coraz to wyższe horyzontalny, czemu sprzyjały napływające dane makro ze Strefy Euro.
W trakcie dzisiejszej sesji europejskiej euro odrobiło wczorajsze straty względem dolara. Szkolenie EUR/USD zdołał ponowić się powyżej 1,2900. Myśl do zwyżki dały m.in. lepsze od prognoz dane ze strefy euro w postaci wstępnych odczytów indeksów PMI na rzecz sektora przemysłowego i usług i dynamiki zamówień w przemyśle.
Dobre dane makroekonomiczne i lepsze od prognoz wyniki finansowe pomogły inwestorom odmienić nastroje, z przyczyny czemu dziś główna mgła walutowa znowu znajduje się w pobliżu poziomu 1,29. ów restytucja akcji ma coraz drugą przyczynę - przewidywanie na dzisiejsze wyniki testów wytrzymałości banków europejskich.
Doniesienia hiszpańskiej prasa periodyczna El-Pais, że część tzw. cajas, alias kas oszczędnościowych mogła nie przejść testów wytrzymałościowych i będzie mieć ochotę dokapitalizowania, potwierdzają wcześniejsze obawy, że to właśnie hiszpańskie i niemieckie instytucje (tu chodzi o lokalne landesbanki) mogła nie przejść bezproblemowo i owszem najpewniej dosyć łagodnych testów.